.

Opowiadanie dedykowane osobie, która wyciągnęła do mnie pomocną dłoń i stała się moją Siostrą.
Będzie to co chciałaś :)

poniedziałek, 17 września 2012

3.

Piosenka.



Październik 2011 roku.
Zastanawiasz się czy to miała być nagroda, czy kara. No bo kto normalny wysłałby najlepszego studenta na roku na jakieś zadupie. Nie no trochę przesadziłaś, ale do krakowskiego lub warszawskiego zgiełku to tu daleko. Wysiadasz z samochodu i nie wiesz co powiedzieć. Każdy cieszył by się na staż w kopalni i to jeszcze w czasie studiów. Ty niestety jako królowa imprez jesteś zła. No ale wybrałaś taki, a nie inny kierunek. Górnictwo do czegoś zobowiązuje, a tu akurat uczelnia ma swoją filię. Witasz się z kierownikiem i mówisz sobie w myślach, że w końcu stąd uciekniesz.
Jakoś dni mijają, a praca nie jest zła. Panowie oszczędzają cię jak mogą i zachwycają się twoją urodą. W końcu kobietę o naturalnych, rudych włosach spotyka się teraz niezwykle rzadko. Po ciężkim dniu postanawiasz się zabawić. Wychodzisz do jakiegoś klubu, który polecili ci młodsi współpracownicy. Ubrana w obcisłe dżinsy i bokserkę wchodzisz do zatłoczonego pomieszczenia. Wszyscy na parkiecie, lecz ty podążasz do baru. Siadasz i zamawiasz Martini. Bacznie przygląda ci się mężczyzna siedzący obok ciebie. W końcu zaczynasz rozmowę. Widać, że cię bajeruje, ale masz dosyć tej szarości i monotonii. Chcesz szaleństwa więc zapraszasz go do siebie. Wiesz czym się to skończy. Miała być to przygoda na jedną noc, a skończyło się miesięcznym romansem.
 Przyszedł czas powrotu do Krakowa. Pakujesz swoje walizki do samochodu. Chcesz już odjeżdżać gdy widzisz Go z jakąś panną. Niby powinno cię to gówno obchodzić, ale idziesz w ich kierunku. Przyglądasz im się, a na Jego palcu widzisz obrączkę. Odwracasz się na pięcie i wpadasz do pojazdu. Odpalasz silnik i z piskiem opon odjeżdżasz. Już wiesz, że cię poznał, po twoich policzkach płyną łzy. Chociaż raz chciałaś być tą jedyną, lecz znowu nie wyszło. 


Nowy bohater? No tak :) Wiem, nie polubicie go, ale cóż... 
Piosenka dla Was, dla mnie malutki komentarz ;) 
To ja wracam do nauki, bo angol sam się nie nauczy ;/ 
Pozdrawiam :)
Autorka

7 komentarzy:

  1. No to ładnie. Kopalnia, czyli Jastrzębie, ale to już w sumie wcześniej odkryłam. Tylko o kim tu jest mowa? xD Chyba na rozwikłanie tej zagadki będziemy czekać do końca opowiadania.:P Ale ja tam swoje typy mam. ^^ Czekam na kolejny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To opowiadanie jest niesamowite :) W dalszym ciągu nie wiem, kto jest bohaterem, ale nawet mi to nie przeszkadza ;)Szkoda tylko, że rozdziały są takie krótkie... Ale treść to rekompensuje ;)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny :)
    nulka ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. na razie nawet nie jestem na tropie kto to może być, ale poczekam aż samo sie wyjasni ;)

    obiecująco...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem Kochana moja ;* nadrobiłam i kurde jestem w lekkim szoku bo nie wiem co mam napisać przez tą dedykację :) wiesz że też jesteś mi jak Siostra :) ostatnio nie mamy dla siebie czasu ale obiecuję poprawę (i niech mój Anioł Stróż dopilnuje abym go dotrzymała :) ) Opowiadanie bardzo wciągające. No i moje tereny rodzinne :D czekam na kolejny i ... jeszcze raz dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. na bohatera mam koncepcję, ale zobaczymy czy się sprawdzi :) i po co te tajemnice? czy nie można od razu podać na tacy? ;p ja jestem niecierpliwa! ;) czyżby przyjaciele spotkali się po latach na nowo? :) czekam na następny rozdział. a jeśli miałabyś ochotę to zapraszam na mój blog ma-vie-avec-toi.blog.onet.pl. pozdrawim cieplutko, Embouteillagges :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Górnictwo? Bardzo ambitny kierunek, nie powiem. :) Szczerze, ja jeszcze nie spotkałam osoby z naturalnie rudymi włosami, może kiedyś nadejdzie taki dzień. Nowy bohater? Takie małe przypuszczenia już mam, ale pożyjemy, zobaczymy. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. No to jestem bardzo ciekawa kto jest tym bohaterem którego nie polubimy ;) Kopalnia czyli Jastrzębie. Mam typy, ale nie zdradzę :D Jeżeli masz ochotę i czas serdecznie zapraszam na nowy 27 rozdział na blogu http://milosny-doping.blogspot.com/ oraz rozdział 7 na blogu http://milosc-leczy-zlamane-serce.blogspot.com/ Jeżeli któregoś nie czytasz zignoruj. Życzę miłej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń